Wiosenne nawozy niezbędne w ogrodzie

Wielu początkujących ogrodników zapomina, że rośliny wiosną potrzebują dobrej motywacji do przetrwania i wzrostu.

Osłabione po zimie pragną porządnego “jedzonka”, by przez cały sezon mieć siłę kwitnąć i rodzić owoce specjalnie dla Was.

Nie żałujcie im, na pewno się odwdzięczą. Nakarmcie je czymś co bardzo lubią:

Ulubiony przysmak: próchnica glebowa, czyli związki organiczne, mikroorganizmy i kwasy humusowe. Samą dobroć która jest niezbędnym i podstawowym składnikiem potrzebnym roślinom do życia.

Próchnica nazywana HUMUSEM– pochodzi z biologicznego rozkładu resztek organicznych i niestety po poprzednim sezonie oraz po zimie jej poziom na ubogich glebach znacznie spada.

Można ją samodzielnie wytworzyć, zostawiając na zimę w ogrodzie resztki liści, skoszoną trawę.

Łatwo to zrobić w ogrodach dużych, parkowych, naturalistycznych, leśnych.

Większość aszych ogrodów to jednak maleńki teren z rabatkami wysypanymi żwirkiem. W takich warunkach próchnica się nie wytwarza, bo nie ma z czego. Trzeba jej poziom co roku uzupełniać. Najlepiej zrobić to wiosną- w kwietniu i maju kiedy poziom wilgoci w glebie jest dość spory a ziemia już ciepła. W takich warunkach chętnie rozwijają się mikroorganizmy glebowe i dobre grzyby.

 

Od lat testuję i sprawdzam różne preparaty humusowe. Najlepsze z nich to Biohumus firmy EkoDarpol– szerokie zastosowanie, łatwo przyswajalny, dobra cena.

Świetny jest też Humus Active tej samej firmy. Ten o pojemności 1,2L sprawdza się na dużych powierzchniach trawnika gdyż można go podłączyć bezpośrednio do węża ogrodowego i szybko rozpylać na znacznym obszarze.

Jeśli macie wyjałowioną, zniszczoną ziemię po budowie to polecam Hosahumus  firmy Twój Ogród. Zastosowany kilka razy przed sadzeniem roślin- przywraca ziemi równowagę biologiczną. Świetnie sprawdza się do podlewania młodych sadzonek i do roślin z siewu.

 

Do TRAWNIKÓW,  konieczne (szczególnie wiosną) będzie wapno nawozowe.

Może być to każde wapno w granulkach, Dolomit- chodzi o to że trawa nie znosi zakwaszonego podłoża i cierpi po zimie poprzerastana przez mech. Wapno jednocześnie dostosuje odczyn gleby do odpowiedniego poziomu, jak i zniszczy pojawiający się mech.

Wapno nawozowe uzupełniamy wiosną również w WARZYWNIKACH, oraz stosujemy dla wszystkich roślin lubiących zasadowy odczyn gleby (jak lawenda, jukka, akacja, berberys).

Wapno firmy Florovit posiada w składzie opisane powyżej kwasy humusowe i mikroorganizmy. Mamy więc od ręki trzy w jednym.

 

A teraz o klasyku:  czyli OBORNIK

Znany od wieków dobroczynny wpływ obornika na wzrost roślin jest nieprzypadkowy- nie ma lepszego nawozu organicznego dokarmiającego długofalowo rośliny. Bogaty w składniki pokarmowe mikro, i makroelementy, długo się rozkłada dostarczając roślinom posiłku przez kilka miesięcy. W sprzedaży dostępny jest obornik w postaci suchych granulek, możecie go dostać w każdym centrum ogrodniczym. Wystarczy kupić i rozsypać… a potem porządnie umyć ręce bo jednak jednego producentom nie udało się zlikwidować zupełnie… zapachu 🙂

Mamy na rynku kilka rodzajów obornika. Bydlęcy jest obornikiem ogólnego stosowania.

Koński jest świetny do waszych sadów. Kurzy najlepszy do ogródka warzywnego.

Inaczej niż z poprzednimi nawozami humusowymi- z obornikiem nie należy przesadzać. Jest to nawóz silny i jego nadmierne użycie może “popalić” roślinyNie sypiemy go też na liście. Stosowanie ściśle z instrukcją na opakowaniu.

I na koniec przedstawiam nowe odkrycie czyli nawozowa BOMBA wiosenna: BioGardena i jej Ekologiczny nawóz Interwencyjny:

Rewelacyjna formuła ratunkowa. Dział błyskawicznie bo można go podać doliściennie. Wzmacnia odporność, pobudza do wzrostu, bardzo wydajny.

Nie zapomnijcie że latem też trzeba będzie dokarmić roślinki, ale to już zupełnie inna historia…